-
Leniwy Poranek 4:150:00/4:15
-
Nasz Dom 3:390:00/3:39
-
Bluszcz 4:110:00/4:11
“Jeżeli ktoś zna wcześniejsze projekty artysty, nie będzie zaskoczony muzyczną wymową jego utworów, mieszczących się w finezyjnej swobodzie, otulonej światłem piosenki poetyckiej, jazzu i czystej melodii, zapadającej w pamięć. Tym razem jest bardziej minimalistycznie, a może raczej kameralnie, gdzie ważny staje się każdy akcent, dźwięk, niuans słowa i wokalne doprecyzowanie. Dojrzałość tych propozycji polega nie tylko na znakomitym połączenia brzmienia z nienachalnym, choć wyraźnie ukształtowanym przekazem, ale też na umiejętności precyzyjnego formułowania własnych myśli”
“To muzyka pomiędzy jazzem a krainą łagodności”
“Przy tych piosenkach czas płynie wolniej. Z każdym kolejnym utworem wchodzimy głębiej w świat Sołtysińskiego, który potrafi przyciągać słuchacza własną interpretacją, nawet gdy robi to w duecie (zwiewny charakter „Naszego domu”, wykonanego wspólnie z Ewą Zgodą). Przyjemnie robi się, gdy twórca skręca w stronę bossa novy i subtelnej elegancji, czegoś bardziej zwiewnego, a wciąż przykuwającego naszą uwagę (piękny utwór „Amendolea” z udziałem brazylijskiego wokalisty Gustavo Coutinho Fernandesa). Jeszcze ciekawiej robi się, gdy mocniej uzewnętrznia swoją charyzmę („Blues-o-cień” z ekspresyjnymi wstawkami saksofonu Sławka Pezdy).”
“POMIĘDZY to ujmująca podróż, podczas której zaglądamy w miejsca coraz rzadziej przez nas odwiedzane – gdzie liczy się czysta emocja, spokojniejsze odbieranie świata i dzielenie się słowem, które coś znaczy. W tym wszystkim Krzysztof Sołtysiński odnajduje się bardzo dobrze, tworząc muzykę, której siła nie tkwi w aranżacyjnej przesadzie czy podkoloryzowaniu rzeczywistości, lecz w jej prostym, szczerym ukazywaniu. ”
“Takie sformułowania we współczesnej muzyce jak piosenka autorska, kraina łagodności czy bard nie są używane zbyt często i dla wielu mogą wydawać się mocno przestarzałe… Jednak można napotkać perły, które przeczą wcześniej zadanym tezom. Z pewnością należy do nich autorska muzyka Krzysztofa Sołtysińskiego, krakowskiego muzyka, który nadaje tym definicjom zupełnie innego znaczenia. ”
— NETFAN